Pomysł na szarlotkę przyszedł przez zapachy z wc... Nie, nie to nie to co myślicie. Moj wywiew w wc emituje wszystkie zapachy obiadów sąsiadów.. No i tak poczułam szarlotkę i przypomniała mi się pyszna szarlotka którą zrobiła moja mama jak byłam w podstawówce. Ten zaszczyt zjedzenia tej przepysznej szarlotki nastąpił raz, może dwa razy... Zapragnęłam sama zrobić swoją własną. Przypomniałam sobie jak się ojciec wcisnął mi kiedyś przepis na sernik na kruchym cieście a reszte poddałam mojej inwencji twórczej ;))
Składniki:
Ciasto kruche:
200g mąki pszennej
100g masła
40g cukru pudru
1 jajko (rozmiar M
Jabłka
4 ja błka
cynamon
1/3 szklankki cukru
3łyżki amaretto
Sposób przygotowania:
Z podanych składników na ciasto kruche zagnieść jednolite ciasto (ręką lub robotem kuchennym, używając haka do zagniatania ciasta).
Uformować z ciasta kulkę, lekko ją spłaszczyć, owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godz.
Ciasto rozwałkować, od razu na papierze do pieczenia, na duży placek. (Do tego celu użyłam tortownicy o średnicy 20cm. Można również użyć wcześniej przygotowany szablon z papieru).
Mase jabłkową przygotowujemy tak
Kroimy jabłka w małą kostke i wrzucamy na ciepłą patelnie, podsmażamy. Dorzucamy cukier i cynamon. Dolewamy odrobine wody i dusimy ok 30 min na małym ogniu. Dolewamy amaretto
Na ułożonym ciaście układamy schłodzone (!) jabłka i posypujemy resztą ciasta góre.
Wstawiamy do piekarnika na ok 40-50 min
